忍者ブログ

×

[PR]上記の広告は3ヶ月以上新規記事投稿のないブログに表示されています。新しい記事を書く事で広告が消えます。


The Thing konczylem lata temu na pececie. Gre nie tylko bardzo milo wspominam. Czuje do niej szczegolny sentyment. Powodow jest zbyt wiele, by pisac o nich we "wstepniaku". W skrocie - survival horror z wysokiej polki, bazujacy na filmie, bedacym numerem dwa [po "Alien" Ridleya Scott'a] na mojej liscie horrorow s-f wszechczasow. Pewnego dnia trafilem na calkiem niezla okazje i kupilem The Thing w wersji Xbox, a wiec najlepszej konsolowej. Istnieje jeszcze wydanie na PlayStation 2, nie rozniace sie w zasadzie niczym, poza gorszej jakosci teksturami. Gralem we wszystkie trzy. Jesli kogos zacheci niniejszy tekst i zdecyduje sie na zakup, radze wybrac edycje PC. Glownie z uwagi na sterowanie dedykowane myszy. Poza tym, komputer ma kazdy, a z konsolami bywa roznie.


Jak to jest z tym sterowaniem? W The Thing wazne jest nie tyle celne strzelanie, co szybkie rozgladanie sie. Wynika to z faktu, ze przez wieksza czesc gry chodzimy z auto-aim'em, a tylko w niektorych momentach przelaczamy widok na FPP, by po cichu zdjac przeciwnika. I w jednym i drugim przypadku, lepiej sprawdza sie mysz, pozwalajaca na szybka manipulacje kamera. Masz mysz, masz oczy z tylu glowy. Jestes panem sytuacji i ciezko cie oflankowac. Na konsoli dynamika gry jest dokladnie ta sama, natomiast sterowanie wyraznie odbiega od pecetowego. Jest trudniej. Pamietam jak kiedys przeforsowalem The Thing w stylu Rambo. Grajac w dokladnie te sama gre na Xboksie, mialem w kilku etapach ogromne problemy, wynikajace ze slamazarnosci analoga.


Nie tylko sterowanie demaskuje pecetowy charakter gry. Rowniez design przywodzi na mysl typowa, blaszakowa produkcje z tamtych czasow [okolice 2002 roku]. Mam na myslli dysproporcje pomiedzy naprawde porzadnymi teksturami, a ogolna brylowatoscia otoczenia. Nie ma tam zbyt wielu polygonow, a w lokacjach panuje skrajny minimalizm, lecz sa dwa aspekty, za ktore chcialbym gre wyroznic. Po pierwsze. The Thing, wierzcie lub nie, to naprawde ciezki, meczacy horror. Mimo to, nie cierpi na syndrom odcieni szarosci, ktorym to tworcy zwykli podkreslac atmosfere. Zabieg ten ma oczywiscie wymiar artystyczny, lecz tak naprawde sluzy maskowaniu niedoskonalosci. Poza tym, im mniejsza paleta kolorow, tym szybciej gra pracuje.


Osobiscie zawsze bylem zdania, ze "jednokolorowe" tytuly sa takie, a nie inne, glownie z przyczyn technicznych. Te niedoskonalosc, w latwy sposob da sie przemianowac na srodek artystyczny, co tworcy czynia czesto i chetnie. Dlatego utarlo sie przekonanie, ze atmosfera gestnieje odwrotnie proporcjonalnie do ilosci wyswietlanych kolorow. Zaprawde powiadam wam - gowno prawda. Przyklady? Silent Hill 1, 2 vs. Silent Hill 3. Gears of War vs. Gears of War 3. The Thing vs. cala rzesza czarnobialych survival horrorow. Ta gra jest oblednie kolorowa, jaskrawa, przyjemna dla oka. Raca rzucona na snieg tworzy feerie barw, jakiej nie widzialem w zadnym innym dreszczowcu. A co najwazniejsze, pomimo takiego przepychu mieniacych sie barw, gra szarpie nerwy i skutecznie buduje nastroj grozy.


Zreszta, spojrzcie na screeny. Sa to zdjecia obrazu z mojego HD TV robione zwyklym aparatem. Na ekranie telewizora gra prezentuje sie przewspaniale. Kolorystyka nie z tej ziemi. Obraz ostry jak zyleta, co zawdzieczam RGB puszczonym przez HDMI. Gralem na X360, z ktorym gra okazala sie byc kompatybilna. X360 to prawdopodobnie najlepszy sposob, by bez koniecznosci inwestowania w okablowanie component, wyciagnac z gier dla Xbox obraz w najlepszej mozliwej jakosci. Szkoda, ze cala ta kompatybilnosc jest tak przerzedzona. Mimo to, w sytuacji gdy tytul ze starego Xbox'a pracuje bezblednie na nowym, zawsze wybiore X360. Z jednej strony wygoda, a z drugiej gwarancja A/V najwyzszej proby.


Wracajac do najwiekszych atutow The Thing, chcialbym zwrocic uwage na pewna drobnostke. Chodzi o to, jak wyglada sterowany przez nas bohater, a konkretniej jego... wlosy. Nigdy nie moglem oderwac od nich wzroku, poniewaz prezentuja sie jak prawdziwe, zmierzwione kudly. Doskonale widac to na foto, na ktorym Blake oswietla sobie pomieszczenie z drewniana podloga. Nie mam zielonego pojecia, czy jest to efekt zamierzony, czy przypadkowy. W kazdym razie zastosowano bardzo prosty trick. Blake ma grzywke zaczesana na sztorc do gory. Przy widoku zza plecow wyglada to na prawdziwa nieregularnosc calej czupryny. Male oszustwo, ale zdaje rezultat. I pomyslec, ze jest to gra z 2002 roku. Ostatnio gralem w Mass Effect 2, tytul z wyzszej polki, ale postanowilem zalozyc protagoniscie kask, bo jego glowa nie miala w sobie nic nadzwyczajnego.


Wiecie juz, ze The Thing nalezy do pozycji ciekawych i obfitujacych w smaczki. Najwiekszym z nich, swego czasu rewolucyjnym, jest system poziomu zaufania, z ktorym wiaze sie zarzadzanie druzyna. Tak jest, w tej grze rzadko kiedy biegamy sami. Do dyspozycji mamy pomagierow roznych profesji, bez ktorych nie sposob ukonczyc niektorych zadan. Podobnie jak w filmie, naszym glownym przeciwnikiem nie sa kreatury, a tworzacy je wirus. Sek w tym, ze jego ofiara moze pasc rowniez osoba z team'u, by zrobic nam kuku za plecami, gdy akurat jestesmy w trakcie potyczki. Poziom zaufania czlonkow druzyny podnosimy rozdajac bron, leczac, a takze wykonujac testy krwi. Kto ogladal film z 1982 r., ten wie, o co chodzi. Kto nie ogladal, niech obejrzy, a potem kupi gre.


The Thing to pojedynczy wybryk, jesli chodzi o gry video, ale zarazem sequel filmu, ktory miejmy nadzieje, nigdy nie doczeka sie "kolejnej" kontynuacji [sequele krecone po latach to w 95% przypadkow niechlubna czesc kinematografii]. Na zachete podpowiem, ze w grze znajduja sie liczne nawiazania do obrazu Carpentera, a samo zakonczenie zasponsoruje fale deszczy osobom, dla ktorych The Thing jest czyms kultowym. Rozumiem, ze sa tacy, ktorzy w dupie maja kino. W porzadku. Nie stoi jednak na przeszkodzie, by zagrac w gre. To naprawde znakomity survival horror, w ktorym co prawda jest troche za duzo strzelania, ale za to nie brakuje emocji, atmosfery i dobrych pomyslow. Gra posiada design nieporownywalny z niczym innym, a z racji swojej "zimowej" natury doskonale nadaje sie na nieprzyzwoicie gorace, letnie noce.
PR
Comment
Ksywa  
Tytul
Kolor
URL
Tekst
Haslo   Vodafone絵文字 i-mode絵文字 Ezweb絵文字
Trackback



design&photo by [Aloeswood Shrine / 紅蓮 椿] ■ powerd by [忍者BLOG]
忍者ブログ [PR]
Kalendarz
06 2020/07 08
S M T W T F S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

Linki

Nekrolog

Komentarze
[06/27 Mloda]
[03/14 BZY]
[03/14 w_m]
[11/24 BZY]
[11/24 Morden]
Trackback
(10/02)
Profile
性別:
非公開
QR
Słaba wyszukiwarka
Rzucono shurikenów
Analiza