忍者ブログ

×

[PR]上記の広告は3ヶ月以上新規記事投稿のないブログに表示されています。新しい記事を書く事で広告が消えます。


W koncu stalem sie szczesliwym posiadaczem Xbox'a 360. Zanim jednak zes... umarlem z radosci, odbylem ciezka przeprawe zwiazana z niekonczacym sie oczekiwaniem na paczke oraz liczeniem dni pozostalych do konca miesiaca.

Jak przystalo na rozsadnego czlowieka, wyplate rozszczepilem juz na poczatku listopada, robiac sobie przy okazji dlug u znajomego. Nienawidze pieniedzy, ale lubie to, co mozna za nie kupic. Dlatego, w przeciwienstwie do innych, zyje nie od wyplaty do wyplaty, a od zakupow do zakupow.

Tak, Xbox juz JEST [A] u mnie [B] eksploatowany. Jak na razie mam bardzo dobre zdanie o sprzecie, ale dam sobie szanse na znalezienie odpowiednich powodow do narzekania i wstrzymam sie jeszcze troche z wpisem. Na wpis przyjdzie pora, gdy skonczymy z X'em jeszcze kawalek rewelacyjnego[!!!] Bioshock.

Gdy tylko okazalo sie, ze na zakupionego w sieci Xbox'a trzeba bedzie czekac wieki, ogarnal mnie niepokoj. Mialem juz ulozony harmonogram dla siebie i dla konsoli, wyliczone dni, godziny, minuty. Mialem wizje, w ktorych wspolnie z X'em i telewizorem tworzymy swego rodzaju enklawe, malenki raj posrodku niczego. Czar prysl, zanim jeszcze zorientowalem sie, ze do konca miesiaca bede zyl nedznie, odzywiajac sie ziemia, torfem i ziemia z torfem. "I co teraz? Co zrobic z... zyciem???" - zastanawialem sie. Zartuje. Nie bylo az tak dramatycznie. Ale mimo wszystko, cos nalezalo zrobic.

Wiedziony impulsem, nabylem porzadny zestaw z pieknym, karmazynowym Nintendo DS'em, ktorego zakup planowalem na 1-2 kwartal nastepnego roku. Naturalnie okazalo sie, ze w obliczu sytuacji kryzysowych planowanie nie ma najmniejszego sensu. Chyba, ze celem jest zazegnanie kryzysu.

Krotki tekst nt Dual Screen'a zamierzam umiescic kiedy indziej, poniewaz ten sprzet zasluguje na odrebny watek, nie zas worek mysli z napisem "co sie dzieje, gdy nic sie nie dzieje". Wstepnie powiem tylko, ze jestem sprzetem oczarowany, a sama konsola malo co nie obdarla mnie z uczucia pelnego euforycznych uniesien oczekiwania na Xbox'a. Nintendo to firma, ktora wiecznie ma patent na poprawe humoru u najwiekszych ponurakow. Ponurakow takich jak ja.

Dwie zupelnie nowe konsole w ciagu miesiaca, to calkiem niezly wynik i zarazem dwa powody, by jednak przyznac, ze zycie wcale nie jest takie zle. Jako, ze zakochany jestem we wszystkich swoich sprzetach, a nie tylko tych, ktore sa na topie, listopad zdominowaly maszyny Sony. X360 mam zaledwie od paru dni i jemu poswiecam kazda wolna chwile. Na DS testowalem oficjalne demka, dema scenowe i troche homebrew ze ScummVM na czele. Czekam na nowe gry, lista zakupow juz sporzadzona. O Xbox'ie i NDS bedzie nastepnym razem, a teraz wracamy do PlayStation.

W ramach akcji "Przezyjmy to jeszcze raz, zanim wyjdzie Biohazard 5", ktorej jestem pomyslodawca i jedynym uczestnikiem, na szarym PSX'ie gralem w tym miesiacu w Resident Evil 2. Prawdopodobnie po raz sto czterdziesty siodmy. Wlasnie poczulem sie troche niezrecznie, bowiem bede musial powtorzyc "nastepnym razem", a slowa te odnosze oczywiscie do oddzielnego wpisu poswieconego RE2. Gra, mimo ze stara i momentami paskudna, nadal robi takie same wrazenie jak przed laty. Aj, az prosi sie o remake. RE2 skonczylem dwukrotnie, zaliczajac scenariusz A jako Claire, a scenariusz B - Leonem.

W pewnym momencie przeholowalem chyba z Resident Evil, bo na moim ciele pojawila sie ohydna wysypka, ktorej towarzyszyl niemilosierny swiad. Momentami nie dalo sie wytrzymac. Na szczescie nie wystapily przerzuty na mozg i wbrew oczekiwaniom nie zamienilem sie w kolejnego zombie. Hehe, moze nastepnym razem.


Planuje zakupic "ostateczna" wersje RE3, czyli trojke na GameCube, wobec czego seria co najmniej do polowy nastepnego miesiaca odpoczywa ode mnie i ja odpoczywam od serii.

Po wojazach w Raccoon City i przyleglosciach postanowilem calkowicie zmienic klimaty. Sprzet zmienilem na PlayStation 2, a na tace zarzucilem nieco zaniedbane z mojej strony Gran Turismo 3 A-spec. Grze nie poswiecilem dotychczas zbyt wiele czasu i nie liczac krotkiej zabawy w Arcade Mode, GT3 od momentu zakupu lezalo na polce i zbieralo kurz.


Kiedy jeszcze PSX byl w sile, calkowicie zwariowalem na punkcie Gran Turismo 2. Mimo ze wielkim fanem symulacji samochodowych [a juz na pewno slabych symulacji] raczej nie jestem i nigdy bede, poswiecilem wowczas grze pare dlugich, zimowych tygodni. Esencja serii, czyli tryb Gran Turismo jest w trojce jeszcze lepszy, dluzszy i bardziej rozbudowany niz w czesci poprzedniej, przy czym GT3 wyglada oblednie, wciaz pozostajac w scislej czolowce najladniejszych tytulow na PlayStation 2. Aby w pelni oddac znaczenie tych slow, nadmienie, ze Polyphony zakonczylo prace nad gra na poczatku 2001 roku.

Do GT3 siadam codziennie. Czasem na pare wyscigow, czasem na pare godzin. Uwielbiam serie, a dwojke i trojke w szczegolnosci. Te gry praktycznie sie nie koncza i chyba na zawsze pozostana jedynymi wyscigami, w ktorych kluczem do zwyciestwa jest umiejetne zredukowanie predkosci przed zakretem, nie zas pokonywanie polowy trasy poslizgiem kontrolowanym przez nieodkryte jeszcze prawa fizyki przy predkosci 200 km/h. Z tego samego powodu Gran Turismo wydaje sie troszke slamazarne. Poniewaz gra tak naprawde slamazarna nie jest, osobom, ktore serii zarzucaja brak dynamiki polecam uczciwa szpryce i dzbanek kawy [wazne, by zawartosc wody nie przekroczyla 30%].

Gran Turismo rzadzi. Mam nadzieje, ze produkujaca sie piatka pozytywnie wplynie na wizerunek serii i nie bede musial sie zastanawiac, jakie wyscigi poza Wipeout HD kupic na PlayStation 3.
PR
Comment
Ksywa  
Tytul
Kolor
URL
Tekst
Haslo   Vodafone絵文字 i-mode絵文字 Ezweb絵文字
Trackback



design&photo by [Aloeswood Shrine / 紅蓮 椿] ■ powerd by [忍者BLOG]
忍者ブログ [PR]
Kalendarz
09 2019/10 11
S M T W T F S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Linki

Nekrolog

Komentarze
[06/27 Mloda]
[03/14 BZY]
[03/14 w_m]
[11/24 BZY]
[11/24 Morden]
Trackback
(10/02)
Profile
性別:
非公開
QR
Słaba wyszukiwarka
Rzucono shurikenów
Analiza