忍者ブログ

×

[PR]上記の広告は3ヶ月以上新規記事投稿のないブログに表示されています。新しい記事を書く事で広告が消えます。


Opisywany egzemplarz The Killing Joke przywedrowal do mnie jakis czas temu z amerykanskiego Amazon razem z dwoma innymi Batmanami - Arkham Asylum i The Dark Knight Returns. Jak to zwykle bywa, i tym razem mialem spore zastrzezenia odnosnie sposobu, w jaki zapakowany byly komiksy. W Amazon paczki przygotowuja niechluje, ladujac towar do zbyt duzych, niewypelnionych pudelek. Komiksy i ksiazki w trakcie podrozy do Polski przemieszczaja sie swobodnie w kartonie. Efekt - powycierane okladki i obwoluty oraz liczne zagiecia. Place za nowe, dostaje podniszczone. The Dark Knight Returns wciaz prasuje sie pod polmetrowym stosem ksiazek. Slowo daje, ze przestane robic u nich zakupy. Paczka z rzeczonymi komiksami przyszla pol roku temu, a ja wciaz przezywam. Nastepnym razem zamow sobie wysylke kurierem, BzyRes. Za kilkadziesiat dolarow ekstra...


Rytualne narzekanie zaliczone, skupmy sie wiec na komiksie, ktory wrocil do mnie niczym bumerang. Lata temu mialem do czynienia z polskim wydaniem, znacznie rozniacym sie od wypuszczonej niedawno za oceanem Deluxe Edition. Bylem zdecydowanie zbyt mlody i szczerze mowiac, nie bylbym w stanie przypomniec sobie szczegolow fabuly. Sytuacja analogiczna jak w przypadku Wiecznej Wojny. Przeblyski i kilka niewyraznych wspomnien z dziecinstwa, a wsrod nich silne przeswiadczenie o tym, ze owe komiksy byly czyms wyjatkowym. Tego typu bodzce zawsze staram sie ukierunkowac na droge dzialan empirycznych, konfrontujac dobre wspomnienia z biezacymi preferencjami. Przyznaje szczerze, ze pomimo takiej chlodnej rewizji, jeszcze nigdy sie nie rozczarowalem.


Krotki opis wydania. Deluxe Edition, a wiec twarda oprawa i obwoluta skrywajaca blyszczaca niespodzianke [widac na jednym ze zdjec]. Format dosc niestandardowy, odrobine powiekszony. Papier kredowy wysokiej jakosci. Druk ostry i wyrazny, a takze wspaniale kolory, ktore na potrzeby edycji specjalnej nie tylko poprawiono, ale rowniez w duzej mierze zmieniono. Plansze zawierajace retrospekcje potraktowane zostaly dosc osobliwa odmiana monochromu z nielicznymi kolorowymi wstawkami, vide homary na fotografii.


Sam nie wiem, ktore opracowanie bardziej mi sie podoba. Obydwa sa wspaniale, ale wole chyba oblednie kolorowa stylistyke protoplasty. Jak na moj gust Deluxe Edition w zbyt duzym stopniu wspomagala sie komputerem... Co jeszcze w wydaniu? Wypowiedzi Bollanda [rysunki] i Tima Sale'a. 2 strony szkicow, takze bonusowa opowiesc An Innocent Guy, w ktorej Batman ginie. Gustowna i bogata w zawartosc edycja warta swojej ceny [w chwili obecnej kilkanascie dolarow, w zaleznosci od zrodla].


The Killing Joke skupia sie na antagonizmach pomiedzy Batmanem a Jokerem. Zdradza kilka istotnych faktow z przeszlosci tego drugiego [stad liczne retrospekcje], a takze z duza dawka sarkazmu ustala granice pomiedzy normalnoscia a szalenstwem. Poznajemy m.in. corke Gordona, a sam komisarz zostaje uprowadzony. Sprawca zamieszania jest oczywiscie Joker, a Batmana w tym glowa, by wszystko "naprostowac".


Historia przesiaknieta jest czarnym humorem, glownie za sprawa niekonczacych sie zartow etatowego klauna. Wciagajaca, szokujaca i bardzo drastyczna opowiesc obleczona pozorem niewinnego zartu, potegowanym dokladnym i pelnym przyjemnych dla oka oblosci stylem Briana Bollanda.


Rozczarowalem sie nieco zakonczeniem, ktore, jak mi sie wydaje, ma tylu zwolennikow, co przeciwnikow. Mimo ze 20-letni Zabojczy Zart nie nalezy do scislej czolowki najwazniejszych komiksow mojego zycia, z checia skusze sie na ponowny zakup - tym razem wydania premierowego. Tesknie za oryginalnymi kolorami. Szkoda, ze w jednym wydaniu nie upchnieto obu opracowan graficznych. Bylaby to nie lada bomba na rynku komiksowym.


Na zakonczenie ciekawostka o jednym z autorow komiksu. Alana Moore'a tym razem zostawimy w spokoju. Wezmy pod lupe Briana Bollanda. Jak sie okazao, ow jegomosc ma swoja strone internetowa [ http://www.brianbolland.net/ ], doskonale zagospodarowana nawiasme mowiac. Rzucilem okiem tu i owdzie. Wygrzebalem cos zabawnego. Niegdys Bolland na zmiane z D. Gibbonsem [tym od Watchmen] rysowal komiks Powerman. Byla to publikacja pierwotnie przeznaczona na rynek nigeryjski. Jak nietrudno sie domyslic, w postac glownego bohatera wcielono czarnoskorego herosa. Jango, posiadajacy wydatny brzuch, bedacy w Afryce wyrazem powodzenia i wysokiego statusu spolecznego, walczyl ze zlymi szamanami, robotami z kosmosu, a takze demonami prosto z piekiel. Niesamowicie rozbawila mnie okladka jednego z numerow, na ktorej Jango mierzy sie z gigantycznym belzebubem, celujac wen strumieniem wody z weza strazackiego. Kicz w najczystszej postaci, daleki od zabiegu artystycznego zwanego pastiszem, jak sadze.


PS Briana Bollanda mozna nie kojarzyc z nazwiska, ale jego tworczosc rozpozna kazdy kto zetknal sie w zyciu z komiksami. Polecam odwiedzic dzial Galeria na stronie domowej. Dziesiatki prac w wysokiej rozdzielczosci. Godne podziwu portfolio.
PR
Comment
Ksywa  
Tytul
Kolor
URL
Tekst
Haslo   Vodafone絵文字 i-mode絵文字 Ezweb絵文字
Trackback



design&photo by [Aloeswood Shrine / 紅蓮 椿] ■ powerd by [忍者BLOG]
忍者ブログ [PR]
Kalendarz
06 2020/07 08
S M T W T F S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

Linki

Nekrolog

Komentarze
[06/27 Mloda]
[03/14 BZY]
[03/14 w_m]
[11/24 BZY]
[11/24 Morden]
Trackback
(10/02)
Profile
性別:
非公開
QR
Słaba wyszukiwarka
Rzucono shurikenów
Analiza